.: Łacina lekarska .: Łacina w roślinach .: Łacina w muzyce .: Łacina martwa .: Łacina na wesoło :.
   
Strona główna
O języku
Alfabet
Artykuły
Ciekawostki
Przysłowia i pojęcia
Linki
 
 
 

 

Łacina - język martwy ?

Każdy nauczyciel łaciny spotkał się ze stwierdzeniem, że język łaciński jest językiem "martwym" i zajmowanie się nim dzisiaj jest bezsensowne, ponieważ nikt już nie używa w mowie i piśmie tego języka.

Dziś kiedy wkroczyliśmy w trzecie tysiąclecie i nikt już nie mówi po łacinie, to język ten ciągle żyje, towarzyszy nam na co dzień, choć nie zawsze jesteśmy tego świadomi. Bo czy używając słów optymista, pesymista, maksymalny, minimalny zdajemy sobie sprawę, że to są łacińskie przymiotniki w stopniu najwyższym (optymista - od bonus dobry, optimus - najlepszy; pesymista - od malus zły, pessimus - najgorszy; minimalny - od parvus mały, minimus - najmniejszy; maksymalny - od magnus duży, maximus - największy), a takie wyrazy jak ignorant, laborant, mutant, docent, student, demonstrant, amant, to łacińskie czasowniki użyte w trzeciej osobie liczby mnogiej. Dzięki znajomości łaciny możemy lepiej zrozumieć znaczenie wielu słów, a słownik łacińsko - polski może nam służyć jako słownik wyrazów obcych. Wpływ łaciny możemy dostrzec nie tylko w leksyce i słowotwórstwie, ale także w terminologii specjalistycznej, naukowo - technicznej, literackiej.

Czy żyjąc w skomputeryzowanym świecie zdajemy sobie sprawę z tego, że nazwy tych bardzo współczesnych urządzeń są pochodzenia łacińskiego: komputer od łac. computare (liczyć), telefax z greckiego telos (odległość) i łac. facere (robić), respirator od łac. respirare (oddychać). Czy młodzi ludzie pisząc C V, wiedzą, że skrót ten pochodzi z łaciny (curriculum vitae - przebieg życia, życiorys), czy "robiąc debet" zastanawiają się nad znaczeniem tego słowa (debere - być dłużnym), a mówiąc filia banku, czy uniwersytetu rozumieją znaczenie wyrazu filia (filia - córka)?

Na bazie leksyki łacińskiej redagowane są wszelkie ogłoszenia, reklamy. Apteki, agencje (od łac. agere - działać, robić),firmy (od łac. firmus - pewny, silny) przybierają łacińskie nazwy np.: "Amicus", "Casus", "Porta", "Aqua vitae", "Salus".

Tak więc łacina jest obecna w naszym codziennym życiu i wypada, by młody, wykształcony człowiek rozumiał znaczenie takich słów jak homo, forum czy filozofia i zapytany na ulicy przez dziennikarza, czy zaprzyjaźniłby się z homo sapiens nie patrzył z przerażeniem mówiąc, że nie, nigdy.

Znajomość języka łacińskiego nie jest nam dzisiaj potrzebna, by móc się nim posługiwać w mowie, czy piśmie, ale by móc korzystać ze źródeł historycznych, literackich, z wielkiego dorobku cywilizacji antycznej, która nam ciągle towarzyszy, a może także po to, by nieco lepiej rozumieć świat.

Zatem język łaciński nie umarł, żyje, funkcjonuje w języku polskim i w wielu językach nowożytnych. Powtórzę zatem za Tuwimem: "Jakiż to martwy język, jeśli nie więdnąc przetrwał tysiąclecia".

 

 

Powrót na górę strony


 
Copyright © 2005